piątek, 23 stycznia 2015

Opaska Jawbone UP - czy warto?

Jako fanka wszelkiego rodzaju gadżetów sportowych nie mogłam przejść obojętnie obok informacji, iż na rynku pojawiła się opaska Jawbone UP. Opaska ta służy do monitorowania aktywności fizycznej oraz jakości i ilości snu. Jest takim naszym małym trenerem, który podpowiada jak ulepszyć jakość naszego treningu. Zapoznałam się z wieloma opiniami, przerzuciłam tonę literatury blogowej. Opinie były różne, dlatego uznałam, że póki sama nie spróbuję to nigdy się nie dowiem. Poniżej przedstawiam wam moją historię z opaską Jawbone UP. Nie jest to post sponsorowany o czym sami się przekonacie. Jest to szczera opinia aktywnego użytkownika.



O opasce
Na początku kilka podstawowych informacji na temat opaski. Urządzenie to jest amerykańskiej produkcji firmy Jawbone. Obecnie wypuścili na rynek już trzy różne opaski: Jawbone UP, Jawbone UP24 oraz UP3 Tracker. Oczywiście każda z nich jest ulepszeniem tej poprzedniej. Stąd też coraz trudniej dostać pierwszą wersję. Opaska jest niezwykle elegancka i na pierwszy rzut oka wygląda jak biżuteria, ale jest czymś znacznie więcej. Posiada bowiem ona cztery funkcje:
1. Śledzenie codziennej aktywności
2. Śledzenie jakości i ilości snu
3. Trener: codzienna dawka motywacji, informacji oraz wsparcia
4. Dziennik żywienia
Nie będę się rozpisywać w jaki sposób ona dokładnie działa. Jest to mały komputerek, który cały czas mamy przy sobie. Co jakiś czas zgrywamy informacje na swoją komórkę (najlepiej iPhona), gdzie zgrabna aplikacja przechowuje i segreguje nasze wszystkie dane.

Moja historia
Opaskę zakupiłam za pomocą sklepu internetowego RTVeuroAGD. Jej koszt wynosił 549zł. Na rynku polskim dostępne były dwa kolory: niebieski oraz czarny. Wybrałam ten drugi, gdyż wydawał mi się znacznie bardziej neutralny. Zapoznałam się z instrukcją obsługi załączoną przez producenta i codziennie sprawdzałam swoją aktywność. Nie myłam się z nią, ani nie pływałam w basenie, gdyż w instrukcji jak wół było napisane, iż jest to urządzenie elektroniczne i odradzają poddawania jej tak dużej wilgotności. Ponadto w środku lata zdjęłam ją na miesiąc, gdyż było bardzo intensywne słońce i najzwyczajniej w świecie nie chciałam jej przegrzać. Poza tym używałam jej codziennie - przy każdej aktywności. Moją ulubioną funkcją był budzik, który monitorował kiedy mam lekki sen i wtedy mnie wybudzał. Naprawdę rzadko budziłam się zmęczona. Do tego tak cicho i delikatnie wibrowała, że inni domownicy nie musieli mi towarzyszyć w porannym wstawaniu. Opaska była jednym z moich ulubionych gadżetów...
No właśnie była...

Przepychanki z RTVeuroAGD
Po niecałym roku użytkowania gumowa obudowa zaczęła się falować i rozciągać, aż pewnego grudniowego poranka przycisk funkcyjny (do przełączania w tryb dzienny i nocny) wpadł do środka. Postanowiłam więc zanieść opaskę do reklamacji. Niosłam ją ze spokojnym sumieniem, gdyż jak nigdy dbałam o sprzęt. Jakże wielkie było moje zdziwienie gdy sklep po 10 dniach odpowiedział, iż nie uznaje mojej reklamacji, gdyż jest to uszkodzenie mechaniczne. Zdenerwowałam się nie na żarty i postanowiłam napisać do producenta. Do tego potrzebowałam jednak zdjęć popsutej opaski. Czekałam więc cierpliwie na informacje kiedy mogę odebrać mój sprzęt. Czekałam, czekałam i czekałam. Mijały dni, a ja wciąż miałam informację "Towar jest w serwisie". Zaczęłam więc pisać maile, dzwonić, chodzić do sklepu, ale nikt nic nie wiedział. Zdesperowana napisałam do Rzecznika Praw Konsumenta z prośbą o pomoc. Opisałam też swoją sytuację na forum. I nagle dostaję odpowiedź iż jednak uznają reklamację i dostanę nową opaskę. Z radością w sercu pobiegłam do sklepu, a tam kolejna niemiła niespodzianka, bo takich opasek już nie mają. Mogę jednak wziąć... odkurzacz o takiej samej wartości. Odmówiłam i poprosiłam o zwrot pieniędzy. Po kilku naradach kierownictwo niechętnie uznało, że jednak odda mi pieniądze. Dlatego w swojej kieszeni mam z powrotem moje 549 zł i bogate doświadczenie z opaską.
W tym całym zamieszaniu dość istotny jest okres oczekiwania na zwrot towaru. Od momentu oddania opaski do sklepu do zwrotu pieniędzy minęło ponad półtora miesiąca. I chociaż RTVeuroAGD wywiązało się z umowy i na reklamację odpowiedziało w przeciągu 14 dni to bardzo zwlekało z oddaniem sprzętu. Niestety, ale przepisy ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej nie określają terminu, w jakim sprzedawca powinien oddać nam wadliwy towar (przy nieuznaniu reklamacji). Jedyne co by mi pozostało to pisemne wezwanie do oddania towaru (porada Rzecznika do Praw Konsumenta). Nie wiem czy zadziałało moje usilne pisanie, dzwonienie czy może opisanie tej sytuacji na stronie sklepu, ale cieszę się, że to już koniec. 

Czy kupiłabym kolejną?
O dziwo powiem wam, że przy wolnej gotówce (której obecnie nie posiadam) to tak, ale nie w wyżej wymienionym sklepie. Pokusiłabym się chyba o zamawianie z USA, gdyż tam miałabym już bezpośredni kontakt z producentem. Nie inwestuję jednak już w Jawbona, gdyż pieniądze przeznaczam na edukację Jogową. Za rok testów dziękuję serdecznie.

4 komentarze:

  1. Ciekawa ta opaska. To wybudzanie ze snu mogłoby być całkiem przydatne. Fajna, rzeczowa recensja. Niestety tak to jest z reklamacjami w sklepach, czasem trzeba się dużo namęczyć, żeby coś załatwić.. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. wygrałam jakiś czas temu monitor aktywności fizycznej Tanity.

    Nosiłam go przypiętego do stanika i wydaje mi się, że wynik jest bardziej wiarygodny niż z opaski.

    Do tej pory nie wiem, jak mój monitor rozróżniał czy biegłam czy chodziłam, ale... na prawdę działał :)

    A koszt w sklepie niecałe 300 zł ;)

    http://www.medkonsulting.com/index.php/pedometry/127-tanita-am-180-monitor-dzienne-aktywnoci-fizycznej-z-usb

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmm.. ciekawy wynalazek. Jakbym miała trochę więcej 'wolnej' gotówki, to bym z chęcią wypróbowała. A zwłaszcza to wybudzanie ze snu - bo mam straszne problemy ze wstawaniem i budzę się ciągle zmęczona najczęściej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chciałam ją, ale niestety jest dla mnie za droga :/
    Pozdrawiam,
    Fit-healthylife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń