wtorek, 15 lipca 2014

Chcesz mieć ładną pupę? Rób przysiady!


Wiele razy natrafiałam w Internecie na 30 dniowe wyzwanie pośladkowe polegające na robieniu przysiadów (30 Day Squat Challange). Kończyło się na tym, że plan zapisywałam gdzieś na dysku, ale nigdy go nie wykorzystałam. Wydawało mi się, że nie mam czasu na takie wyzwanie, bo przecież ćwiczę coś innego. Nic bardziej mylnego! Bowiem wszystkie tego typu wyzwania są DODATKIEM do planu treningowego. Co więcej, są zupełnie bezpłatne i może je zrobić każdy. Dlatego w dzisiejszym poście chciałabym poruszyć temat przysiadów.


POPRAWNE WYKONANIE PRZYSIADU
Pozycja początkowa: Plecy proste, ręce wzdłuż tułowia, nogi w niewielkim rozkroku (na szerokość bioder)
Ruch: Zgięcie kolan z przesunięciem bioder do tyłu. Kolana pozostają w jednej linii ze stopami (nie wychodzą przed stopy). Ciężar ciała na piętach. Ręce przesuwamy do przodu. Schodzimy do uzyskania jednej linii bioder z kolanami.
Powrót: Wracamy do pozycji początkowej. Wykonujemy wydech napinając przy tym mięśnie brzucha. Napinamy pośladki (moja nauczyciela mawiała- „Zepnij pośladki tak jakbyś miała 5 zł nimi przytrzymać’)

EFEKTY
Dobrze wykonany przysiad wpływa na wyrzeźbienie pośladków. Ponadto zmuszane są do pracy mięśnie, które przyczynią się do szybszego spalania tkanki tłuszczu. Pupa wcale nie będzie chudnąć, ale się podniesie i stanie się krąglejsza- o to przecież chodzi!


O WYZWANIU- zasady
Aby widzieć rezultaty należy stopniowo zwiększać intensywność. Stosuj się więc do podanego planu. Co się stanie jeśli przegapisz jeden dzień lub wypada dzień odpoczynku? Przesuń  dany trening na następny dzień. Przykład: powinnaś zrobić 150 przysiadów, ale wypada w niedzielę, a to przecież jest Twój dzień odpoczynku. Nie ma problemu- robisz więc w poniedziałek i wszystko się przesuwa o jeden dzień. Tak naprawdę czy będzie to 30 dni czy 35 nie ma najmniejszego znaczenia. Najważniejsze, aby stale systematycznie zwiększać ilość powtórzeń. Na początku posta zamieściłam wam mini-plan (made by me). Możecie sobie wydrukować, wrzucić na telefon lub zapisać na komputerze. 

Powodzenia!

Ktoś z was próbował? A może ma zamiar? Co myślicie o tego typy wyzwaniach?

1 komentarz:

  1. Przysiady czynią cuda :) Strasznie je lubię. I widać efekty ;)

    OdpowiedzUsuń